Przeskocz nawigację.

Historia wędkarstwa

Zarys historii wędkarstwa dolnośląskiego

Zarząd Okręgu PZW we Wrocławiu wydał w 2005 r. broszurę autorstwa p. Waldemara Michała Szmajdy pt. ?Historia wędkarstwa dolnośląskiego?. Ponieważ oprócz incydentalnych informacji w prasie wędkarskiej, brak było syntetycznych opracowań dotyczących rozwoju wędkarstwa w szeroko pojętym regionie Dolnego Śląska (w odróżnieniu od innych regionów) wydaje mi się celowe opublikowanie najważniejszych informacji z wymienionej broszury. Pod koniec czerwca 2006 uzyskałem, udzieloną telefonicznie, zgodę autora na publikację fragmentów tej pracy w internecie. Oto wybrane przeze mnie, najważniejsze ? moim zdaniem ? informacje o historii wędkarstwa na Dolnym Śląsku. Pominięte partie tekstu oznaczono nawiasami [...].

Wędkarstwo po roku 1945

Po wojnie na terenie województwa krakowskiego kontynuowały działalność wszystkie przedwojenne towarzystwa wędkarskie oraz powstałe w r. 1945 nowe: Towarzystwo Wędkarskie "Szczupak".

Wznowienie działalności ZSTW w tym samym zakresie, co przed wojną nastąpiło w lutym 1947 roku na zjeździe delegatów towarzystw wędkarskich. Postanowiono kontynuować wydawanie "Wiadomości Wędkarskich" od marca 1948 r. oraz zrealizowano II wydanie książki F. Choynowskiego. Skoncentrowano się na przywróceniu Związkowi i wędkarzom tych wszystkich osiągnięć, jakie zdobyto w przedwojennej działalności i na dostosowaniu się Związku do nowych warunków ustrojowych.

Wędkarstwo podczas okupacji

W latach okupacji 1939-1945 władze niemieckie nie rozwiązały organizacji rybackich i wędkarskich uznając je za organizacje gospodarcze wyższej użyteczności. Naczelną organizacją był Związek Organizacji Rybackich. Drugi stopień tworzyły Okręgowe Towarzystwa Rybackie zorganizowane na wzór KTR-u. Wszystkie towarzystwa wędkarskie musiały być ich członkami. W r. 1941 siedzibą ZOR stał się Kraków.

Wędkarstwo po I wojnie światowej

I wojna światowa wywarła nader ujemny wpływ na stosunki gospodarcze w regionie przemyskim. Szczególnie ucierpiało rybołówstwo tak rzeczne jak i stawowe. Zanik moralności i poczucia cudzej własności spowodował, że rybostan katastrofalnie się zmniejszył, gdyż łowił każdy, kto tylko chciał, bez żadnych kart lub zezwoleń, posługując się nawet dynamitem i granatami. Łowiono nie bacząc ani na okresy ochronne tarła ani na zapisane w ustawie wymiary. Ponadto nieuczciwi handlarze, równocześnie dzierżawcy rewirów rybackich utworzywszy spółkę handlową dyktowali ceny, jakie sami chcieli osiągając minimalny zysk 200%, a bywało, że więcej!

Wędkarstwo w XX wieku

W roku 1907, na podstawie przedłożonych statutów prawnie zostało zarejestrowane przez c.k. Namiestnictwo Galicji ? Towarzystwo Miłośników Sportu Wędkowego w Krakowie, o czym wspomina obszerna notatka prezesa KTR-u F. Wilkosza w 92 numerze "Okólnika Rybackiego". Towarzystwo liczyło ? jak pisze autor notatki ? zaledwie kilkunastu członków, w tym "kilku pierwszorzędnych... mucharzy... ".Ale jak podaje ówczesny sekretarz KTR-u Jerzy Kukucz Towarzystwo Miłośników Sportu Wędkowego zostało założone w r. 1904 (Przegląd Rybacki Nr 12/1929) a więc przez trzy lata istniało nieformalnie.

Wędkarstwo w XIX-wiecznej Polsce

Po wprowadzeniu na terenie Galicji i Lodomerii przepisów ustawy rybackiej i rozwinięciu działalności Krajowego Towarzystwa Rybackiego indywidualne uprawianie wędkarstwa stało się utrudnione, głównie z powodu ustanowienia rewirów rybackich, dzierżawionych przez rozmaitych użytkowników. Zaistniała więc naturalna potrzeba większej integracji uprawiających "wędkowanie rozrywkowe" i wspólna dzierżawa rewirów rybackich. Na początek była to integracja na gruncie towarzyskim i rekreacyjnym. Najbardziej spektakularnym przykładem takiej integracji był założony z inicjatywy inspektora Fiszera, w dniu 25,05,1896 r. przez kilku członków KTR "Krakowski Klub rybacki", którego założyciele, m.in. hr. Starzeński, prof. dr Schramm, dr Smolarski, insp. Fiszer wydzierżawili w okolicy Krakowa odpowiednie rewiry rybackie, zarybiali je i tam uprawiali swoje ulubione hobby, wspierając w ten sposób KTR w działalności na rzecz prawidłowej gospodarki rybackiej. (źródło: "Okólnik Rybacki Nr 22 z lipca 1896). Była to, nawiasem mówiąc, pierwsza na ziemiach polskich, polska organizacja wędkarska, bardzo jeszcze nieformalna, prawnie nie usankcjonowana i ? jak wspomniałem ? raczej towarzyska. I właśnie od tej daty powinna liczyć się historia polskiego wędkarstwa zorganizowanego.

Wędkarstwo w dawnej Polsce

Najpełniej ten rodzaj rekreacji na ziemiach polskich rozwinął się w zaborze austriackim, gdzie stosunki prawne w wielonarodowej monarchii były najbardziej liberalne, wyższe klasy społeczne bardziej zamożne i mniej uwikłane w walkę z zaborcą o utrzymanie narodowej, językowej i kulturalnej odrębności niż w pozostałych zaborach. Dlatego widok ubranego w ówczesny (patrz ilustracje) sportowy strój wędkarza łowiącego ryby, najczęściej łososiowate, nie budził sensacji, gdyż i ludność miejscowa łowiła ryby, ale traktowała te zajęcie wyłącznie utylitarnie, gdyż ryby stanowiły poważne uzupełnienie na ogół jarskiego jadłospisu uboższych mieszkańców. Sport wędkowy, jak ówcześni mówili, wzorowany był na tradycjach zachodnich spopularyzowanych przez ówczesne elity, z których do najbardziej znanych należeli hr. Alfred i Artur Potoccy.

Początki wędkarstwa

Wędkarstwo, jako rozrywka, początkowo tylko najbogatszej części społeczeństwa, znana była od tysiącleci. Rzymski poeta Publiusz Owidiusz Naso w poemacie "Halieutica", czyli "Sztuka rybołówstwa" opisał wędkarskie sposoby łowienia ryb różnych gatunków. W I wieku n.e. o wędkowaniu wspomina też w swoim epigramie Marcus Valerius Martialis, a Claudius Aelianus w swoim dziele "De Animalium Natura" również zawarł obszerne opisy metod wędkowania. W średniowieczu uroki wędkowania najpełniej przedstawiła zakonnica, Lady Juliana Berners (Barnes) w swoim dziele pt. "Księgi Św. Albana", którego jeden rozdział, "Traktat o łowieniu ryb na wędkę" poświęcony jest nie tylko ówczesnym metodom i technikom łowienia, ale podkreślał także etyczne implikacje wędkarstwa. Ten sposób spędzania wolnego czasu i rozrywki, zaspokajającej naturalne w naturze ludzkiej pragnienie powrotu do łowieckich korzeni homo sapiens rozwinął się najpełniej wśród społeczeństw gwałtownie industrializującego się zachodniego świata. Również w polskiej literaturze znajdują się liczne dowody, że "łowy rozrywkowe", jak nazywał je Leśniewski nie obce było także naszej bogatszej klasie społecznej i zdobywało licznych zwolenników i naśladowców.

Subskrybuj zawartość